PiS przygląda się legalizacji marihuany w Niemczech? Odbyły się już konsultacje.

Informacje

Prawo i Sprawiedliwość rozważa legalizację marihuany na wzór niemiecki? Po środowych konsultacjach z niemieckimi politykami, przedstawiciele rządu podzielili się swoimi przemyśleniami na ten temat. Po zapowiedziach Niemiec, Polska jest drugim krajem, który jest zainteresowany wprowadzeniem podobnych rozwiązań u siebie. Jakiś czas temu taki sam zamiar ogłosili Czesi. Przypomnijmy, że to właśnie Prawo i Sprawiedliwość było odpowiedzialne za legalizację medycznej marihuany. Czy marihuana pojawi się na sztandarach PiS, tak jak miało to miejsce w ostatnich wyborach u naszych zachodnich sąsiadów? Oto kilka dodatkowych informacji.

PiS rozważa legalizację marihuany

W ubiegłym tygodniu przedstawiciele naszego rządu odwiedzili Niemcy, aby skonsultować przyszłą politykę narkotykową obu krajów.

Polski przedstawiciel Ministerstwa Sprawiedliwości przyznał, że dogłębna analiza zmieniających się trendów w polityce narkotykowej na całym świecie pokazuje, że więzienie za posiadanie, uprawę czy handel marihuaną jest jednym z największych nieporozumień XX wieku.

Przedstawiciele rządu przyznali również, że obecne przepisy nie odzwierciedlają tego, co zamierzali wprowadzając je w Polsce. Pomimo ograniczeń, po marihuanę sięga coraz więcej osób. Mamy jedno z najbardziej restrykcyjnych praw, a mimo to mamy najniższy wiek zażywania narkotyków - 13 lat. A marihuana jest łatwiejsza do zdobycia niż piwo, ponieważ można ją dostarczyć telefonicznie.

Ministrowie zgodzili się, że ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii przyczyniła się jedynie do jej promocji, a nie zapobiegania.

Nie chcemy, aby nasze dzieci używały marihuany poniżej 18 roku życia. Dlaczego oddaliśmy ją w ręce bandytów, którzy będą sprzedawać narkotyki? Wszystko, na czym im zależy, to zysk i sprzedadzą je każdemu - w tym naszym dzieciom. W tej chwili wygląda to tak. Legalizacja marihuany mogłaby doprowadzić do większej edukacji na ten temat, a towarem handlowałyby licencjonowane przychodnie, a nie bandyci.

-twierdzą przedstawiciele rządu

Kolejnym argumentem są pieniądze. Polscy politycy przyznają, że nie używają marihuany. Przedstawiciele Ministerstwa Finansów stwierdzili jednak, że "jeśli ktoś tego chce, państwo nie powinno na tym zarabiać, ale przestępcy".

Na początku było to dla nas dziwne, bo to przecież narkotyk. Po konsultacjach z ludźmi mądrzejszymi od nas wiemy, że jedynym sposobem na ograniczenie używania narkotyków, zwłaszcza wśród młodych ludzi, jest legalizacja i edukacja.

-powiedzieli przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości

To obrzydliwe, że ktoś może spędzić lata w więzieniu za posiadanie, używanie lub uprawę marihuany. Poważnie? Co? Czy ktoś naprawdę uważa, że więzienie jest rozwiązaniem? Jeśli ktoś uważa, że więzienie jest rozwiązaniem, to nie powinien być politykiem ani podejmować decyzji dotyczących życia innych ludzi.

-powiedział polityk rządzącej partii politycznej.

Czy rządowi PiS rzeczywiście zależy na takiej uchwale, czy jest to tylko ukłon w stronę młodych wyborców, którzy jesienią ponownie zagłosują w wyborach? Trudno powiedzieć. W Niemczech początkowo mówiono, że zapowiedzi wyborcze Olafa Scholza to tylko kiełbasa wyborcza, ale zaraz po wygranej zaczął je realizować. Pozostaje mieć nadzieję, że podobnie będzie w naszym kraju.

Niemiecki rząd mówi obecnie o legalizacji marihuany do 30 gramów i uprawie kilku roślin dla każdego.

To żart prima aprilisowy. Żaden z polityków Prawa i Sprawiedliwości nigdy nie powiedział nic mądrego na temat marihuany. Decyzje ich i innych polityków dotyczące marihuany doprowadziły do jej masowego używania przez młodych ludzi i niszczenia życia tym, którzy zostali z nią przyłapani. To nie są dilerzy, tylko użytkownicy.

Czytaj także: Lubartów, radny PiS palił marihuanę w służbowej toalecie i miał jej większy zapas w domu

Na 420 Mata wyznał, że rozpoczyna terapię w Monarze, bo trawka niszczy mu życie i m.in. prowadzi do...

Cannabis Spot, nowy spot z marihuaną na Śląsku otworzy się jutro 4/20. Z...