Antek Królikowski, obrońca pacjentów z medyczną marihuaną

Informacje

Antek Królikowski rzecznikiem pacjentów z medyczną marihuaną Aresztowanie Królikowskiego za jazdę pod wpływem marihuany nie umknęło nikomu. Przypadek aktora pokazuje, jak mało ludzie wiedzą o medycznej marihuanie. Pokazuje również jak bardzo społeczeństwo jest ignoranckie i odporne na wiedzę i myślenie. Krolikowski kilka tygodni temu wydał oświadczenie i opublikował wyjaśnienia w sprawie.

Antek Królikowski, rzecznik pacjentów z medyczną marihuaną

Antek Królikowski został zatrzymany pod zarzutem prowadzenia samochodu pod wpływem marihuany. Ogromna część społeczeństwa wylewa jad na Krolikowskiego, oskarżając go między innymi o to, że prowadził samochód po narkotykach, ćpał, a potem zrujnował sobie życie. Królikowski był trzeźwy, a marihuana nie powoduje przewracania się. Może jednak normalnie funkcjonować mimo choroby, która również ustaje wraz z marihuaną.

W treści oświadczenia, które zostało opublikowane kilka dni wstecz, czytamy:

"Szacunek,

spoczywa na mnie obowiązek przyjęcia roli rzecznika pacjentów z medyczną marihuaną w obecnym środowisku, w którym THC utrzymuje się w płynach ustrojowych nawet po ostatnim zażyciu. Nie jest to związane z upośledzeniem zdolności prowadzenia pojazdów. Jest to obszar, o którym Wolne Konopie i Stelios Alewras, mój obrońca, pisali od lat. Zamieszczam zdjęcia z moich dzisiejszych wyjaśnień na posterunku policji. Zostałem oskarżony o prowadzenie pojazdu pod wpływem THC. Oskarżenie to było oparte na poziomie THC w mojej krwi. Stężenie to wynika ze spożycia medycznej marihuany, którą zakupiłem w aptece na zalecenie lekarza. Lek przyjąłem 15 godzin przed jazdą samochodem. Działanie psychoaktywne marihuany, w tym upośledzenie zdolności prowadzenia pojazdów, może utrzymywać się przez około 4 godziny. Podobne zalecenia wydał lekarz, który zarządził u mnie leczenie marihuaną. Obecnie staramy się ustalić, czy prokuratura przychyliła się do wniosku mojego obrońcy o uzyskanie materiału filmowego z kamer na ciele policjantów. To udowodni, że byłem w stanie krytycznym w momencie zatrzymania mnie przez policję. Znam wielu pacjentów, którzy w przeszłości mieli problemy z powodu ignorancji i braku wiedzy psychiatrów i biegłych sądowych wydających opinie w podobnych sprawach. Zrównują oni THC we krwi kierowcy z upośledzoną jazdą lub uzależnieniem. Będziemy publikować badania, które pokazują, że takie rozumowanie jest błędne, szkodliwe i niszczy zaufanie obywateli do naszego wymiaru sprawiedliwości. Chcę również podziękować wszystkim za wsparcie i solidarność w ostatnich dniach.

Antek Królikowski

Królikowski opublikował również złożone przez siebie treści i wyjaśnienia.

"Zrozumiałem stawiane mi dziś zarzuty, ale nie przyznaję się do zarzucanego mi czynu. Do zarzutu, że prowadziłem samochód będąc pod wpływem marihuany. Odpowiem na wszelkie pytania i złożę wyjaśnienia na ręce mojego obrońcy.

Jestem pacjentem na medyczną marihuanę. Używam jej w połączeniu z przepisanymi przez lekarza lekami. Choruję na stwardnienie rozsiane. Moja ostatnia recepta została wykupiona 11 stycznia 2023 roku. Około miesiąc przed moim aresztowaniem. Marihuanę stosowałem zgodnie z zaleceniami lekarza, tj. wieczorem, na sen. Według lekarza należy odczekać między prowadzeniem samochodu a przyjęciem leku. To zależy od tego jak duża jest dawka i jak się czujesz. Jest to powszechnie znany fakt. Każdy, kto kiedykolwiek palił marihuanę wie, że efekty odurzające utrzymują się przez około 4 godziny.

Pracowałem zawodowo, kiedy podczas kręcenia filmu w Jordanii straciłem przytomność i zostałem zabrany do szpitala. Wróciłem do Jordanii szukając rozwiązania dla moich problemów z równowagą. Podczas pobytu w Jordanii zachorowałem i szukałem leczenia u specjalisty, który przepisał mi augmentin jako antybiotyk. Nie byłem w stanie uzyskać potrzebnego mi leczenia i moje problemy zdrowotne pogorszyły się. Bardzo szybko czułam się słaba, miałam zawroty głowy i byłam zmęczona. Stan ten utrzymywał się pomimo wszelkich prób leczenia konwencjonalnego.

Podczas próby do programu rozrywkowego w listopadzie 2016 roku poczułem, że coś nagle podnosi się z mojego brzucha i paraliżuje moją twarz. Nastąpił połowiczny paraliż twarzy, trwający przez miesiąc. W grudniu zostałam skierowana do szpitala na badania, które miały ustalić przyczynę paraliżu. Po serii rezonansów magnetycznych, tomografii komputerowej i punkcji oraz tygodniowym pobycie, zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane. Jest to choroba ośrodkowego układu nerwowego, która może powodować paraliż, depresję, bezsenność i inne powikłania. Ze względu na nawracające epizody choroby, otrzymałem sterydy wielokrotnie w ciągu lat. Od 2017 roku przebywa w szpitalu przy ulicy [zatartej]. Początkowo byłem leczony farmakologicznie. Było to nieskuteczne i spowodowało poważne problemy z bakteriami żołądkowymi. Po kolejnym nawrocie choroby w 2021 roku, który wymagał interwencji sterydami, lekarze postanowili zmienić mi lek. Zrezygnowano z roztworu chemicznego, który powodował problemy żołądkowe i opracowano nowy roztwór chemiczny w postaci wlewów. Około 5 godzin miesięcznie spędzam w szpitalu, gdzie podawane są mi kroplówki. Przechodzę również okresowe badania, w tym rezonans magnetyczny, aby ocenić postęp choroby. Od czasu ostatniego rozbłysku w 2021 roku, używam marihuany do leczenia objawów choroby. Dotyczy to depresji, stanów zapalnych, bezsenności i ogólnego samopoczucia. Przestałem również używać alkoholu ze względu na korzyści płynące z marihuany. Mój partner, który uważał marihuanę za to samo co alkohol lub twarde narkotyki, utrudniał mi leczenie marihuaną do lutego 2022 roku. Aby uratować moje małżeństwo z matką mojego dziecka, podpisałem oświadczenie, że zapłacę 15 000 Z1 za każde wykrycie THC. Zrobiłem to trzykrotnie. Po rozstaniu z moim partnerem rozpocząłem regularne i świadome (strona 2) leczenie marihuaną. Doprowadziło to do zniknięcia innych codziennych zaburzeń układu nerwowego. Od ponad roku regularnie używam marihuany. Znacznie poprawiło to moje zdrowie, samopoczucie i ogólny stan zdrowia. Badanie rezonansem magnetycznym wykazało, że w moim mózgu nie ma śladów stanu zapalnego. Oznacza to, że choroba nie postępuje. Ważne jest, aby zauważyć, że flary, których doświadczyłem, gdy po raz pierwszy zacząłem używać marihuany, nie wystąpiły i wydaje się, że sprawy wreszcie zmierzają w dobrym kierunku.

Moje badanie krwi na obecność THC wykazało, że używałem marihuany do celów leczniczych przez co najmniej rok. Obejmowało to poprzedni wieczór w moje 34 urodziny. Mój obecny partner i kilku świadków może zeznać pod przysięgą, że między ostatnim użyciem marihuany a prowadzeniem samochodu około godziny 16:45 w sobotę minęło co najmniej 15 godzin. To jest powszechnie znane. Psychoaktywne efekty marihuany i wszelkie negatywne skutki dla zdolności prowadzenia pojazdów są całkowicie wyeliminowane przez upływ 15 godzin. Liczne badania wykazały, że nie ma korelacji pomiędzy stężeniem THC a upośledzoną zdolnością do prowadzenia pojazdów. Wynika to z faktu, że THC może pozostać we krwi przez kilka dni po ostatnim użyciu. Ponieważ efekty marihuany trwają do czterech godzin, poziom THC we krwi nie może być stosowany jako miara upośledzonej zdolności do prowadzenia pojazdów. Osoby takie jak ja zostały sklasyfikowane jako kierowcy THC-pozytywni w badaniu EMCDDA z 2018 roku. Oznacza to, że w ich organizmach można wykryć THC, ale niekoniecznie jest to związane z upośledzoną zdolnością do prowadzenia pojazdów. Zwróciłem się do Prokuratury dla Warszawy Woli o niezwłoczne uzyskanie nagrań z kamer cielesnych ze zdarzenia. Pozwoli to potwierdzić mój stan w chwili zatrzymania. Jest to niezbędny dowód dla sądu i biegłego, który będzie mógł samodzielnie ocenić wpływ THC na mnie w ujawnionym stężeniu. Jest dla mnie zagadką, dlaczego pomimo znajomości każdego szczegółu mojej sprawy karnej, obrońca przez trzy tygodnie nie może uzyskać informacji z prokuratury. Złożył pisemny wniosek o udzielenie informacji. Jest to próba ukrycia dowodów, które pokazałyby, w jakim stanie byłem w dniu, w którym trafiłem do policyjnego aresztu. Wskazuję również, że lekarz, który pobrał mi krew i przeprowadził badanie poszczególnych funkcji psychomotorycznych z moim udziałem, w rozmowie, jak również w pisemnym protokole pobrania krwi, który ze mną wypełnił, nie wskazał na jakiekolwiek zaburzenia moich funkcji psychomotorycznych. Wnoszę o wstrzymanie postępowania po zapoznaniu się z nagraniami. Zobowiązuję się do stawiania się na wszystkie wezwania organów ścigania. To wszystko, co mam.

Publiczna ignorancja

Po przeczytaniu oświadczenia i wyjaśnień Królikowskiego każdy, kto jest w stanie zrozumieć sytuację, zrozumie, że aktor spożywał marihuanę noc wcześniej, czyli kilka godzin przed planowaną jazdą. Krolikowski nie był odurzony i nie chciał prowadzić samochodu będąc na haju. Pozytywny test na obecność THC może być wykonany nawet kilka dni lub kilka dni po ostatnim użyciu. Niestety, myślenie nie jest naszą narodową mocną stroną.

Poniżej dwa przykłady komentarzy, które wygłosił Królikowski. Pierwszy cytat pochodzi ze strony internetowej jednego ośrodka leczenia medyczną marihuaną. Ta klinika nie jest wiarygodna, bo to bzdury. Każdy znający się lekarz powie, że marihuanę można stosować wieczorem i następnego dnia można prowadzić samochód. Prowadzenie pojazdów podczas terapii MM jest zabronione.

Drugi komentarz z drugiej strony pokazuje to, co robi większość komentujących: nie wiem sie, ale skomentuję, i to krytycznie. Brak słów.

Królikowski jako rzecznik pacjentów z medyczną marihuaną może pomóc w uświadomieniu, przynajmniej części, problemu wykorzystując szum medialny wokół niego i tematu. Wydaje się, że już zaczął to robić.

Czytaj także: Jaka jest różnica w medycznej marihuanie i rekreacyjnej marihuanie?

Włochy: Sąd Najwyższy orzekł, że więcej niż 12 roślin konopi nie jest przestępstwem, jeśli są one uprawiane przez osobę...

Spannabis 2023 Barcelona będzie wyjątkowym świętem zioła w Europie. Wszystko to dzieje się w...

Master Kush, nowy szczep suszu marihuany klasy medycznej od S-Lab, jest już dostępny w aptekach. Będzie to kolejny produkt firmy...